piątek, 28 sierpnia 2015

Powroty...

3
"Znacie to uczucie, gdy jesteście na jakimś wyjeździe i nadchodzi czas powrotów do domu? Gdy przywiążecie się do kogoś i musicie się rozstać z myślą że możecie się już nigdy nie spotkać? I mieszkacie na dwóch różnych końcach kraju? Albo bardzo daleko od siebie?

Piszę ten post siedząc w swoim (jeszcze przez 3 dni) sanatoryjnym pokoju z bliskimi, poznanymi tutaj ludźmi. I wiem, że w piątek nadejdzie czas rozstania. I mimo że znamy się od  trzech, czterech tygodni, to przywiązaliśmy się do siebie. I to bardzo. 

Z jednej strony bardzo chce stąd wyjechać i dojechać wreszcie na mój kochany obóz. Wprawdzie zostanę tam tylko 9 dni, to i tak jestem zadowolona. Z drugiej strony, gdy pomyśle ze muszę opuścić N. i P. i wielu innych, to mam łzy w oczach. Każda poznana tu osoba zmieniła mój światopogląd. Dzięki nim inaczej patrzę na każdą rzecz. Spędziłam z nimi wspaniały miesiąc, chodziliśmy razem na spacery, oglądaliśmy razem filmy i byliśmy przy sobie w trudnych chwilach. Gdy wrócę do domu, będzie mi brakowało ich wszystkich razem wziętych, ale też każdego z osobna. Mając nadzieję, że to czytają - dziękuję Wam za cały ten turnus! Dzięki wam był taki, jaki był ❤ "

Tak jak mogliście przeczytać, pisałam ten post będąc w sanatorium w Ciechocinku. Minął już ponad miesiąc - czy moje odczucia zmieniły się? Nie!! Nadal uważam, że ludzie, których tam poznałam zmienili prawie całe moje życie! Od czasu powrotu do domu nawet na błahostki patrzę inaczej. Doszłam też do bardzo ważnego wniosku, mianowicie, że lepiej mieć jedną, dwie bliskie osoby, które śmiało można nazwać przyjaciółmi, niż dziesiątki ""znajomych, którzy nie będą mieli dla ciebie czasu, gdy będziesz ich potrzebować.

Na koniec podrzucam Wam trochę zdjęć z mojego (wspaniałego) pobytu w ciechocińskim sanatorium - Markiewiczu ❤







Czytaj dalej »

O mnie

19 yo / Bolesławiec / Poland

Jestem tutaj

     INSTAGRAM
   
GOOGLE+
 
FACEBOOK